Suplementy

Wypiszę tutaj wszelkie substancje dostępne w formie suplementów, które nie są ziołami, witaminami ani minerałami, a mają przynajmniej częściowo potwierdzone działanie antynowotworowe.

Podstawa to sprzężony kwas liponowy – popularne CLA, wykorzystywane jako suplement wspomagający odchudzanie. Na nadwagę działa bardzo słabo, ale w badaniach na komórkach nowotworowych efekty były dość silne. Dawki jak przy odchudzaniu, czyli takie jak na opakowaniu. Można ryzykować większe, ale spotkałem się z opinią że mogą spowodować krwawienia – więc lepiej zacząć od małych. Link do artykułu:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15941017

Koenzym Q10 jest najsilniejszym znanym „pobudzaczem” mitochondriów – to te struktury w komórkach, których uaktywnienie w badaniach z DCA likwidowało guzy. Wiele badań wykazało pozytywne działanie koenzymu, jest też bardzo wiele (niepotwierdzonych) doniesień o całkowitym wyleczeniu. Konieczne jest stosowanie dawek rzędu setek mg, aby osiągnąć efekt. Nikt do tej pory nie przeprowadził pełnej próby klinicznej, ale doniesienia są bardzo zachęcające:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8476426

Karnityna – kolejny „odchudzający” suplement nie działający u osób z nadwagą. Wiadomo jednak, że osoby chore na raka mają jej poziom mocno obniżony, a suplementacja przedłużyła im życie (nikogo niestety nie ratując), jednocześnie bardzo mocno poprawiając samopoczucie. To jedno powinno zadecydować o włączeniu jej w zestaw. Dawki jak na opakowaniu, może odrobinę większe – karnityna nie szkodzi w dużych dawkach, ale jest dość droga i lepiej pieniądze przeznaczyć na coś innego. Badanie, w którym karnityna poprawiła samopoczucie pacjentów umierających na raka trzustki i lekko przedłużyła im życie:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3439338/

Wymieniona już w temacie o witaminach betaina (nie mylić z betainą HCL) czyli trimetyloglicyna. Dostarcza ona grup metylowych, jest dość mocna teoria mówiąca o tym, że metylacja komórek nowotworowych doprowadza do ich apoptozy. Jeśli uda się kupić ją tanio – można spróbować. Lepiej nie przed snem, jako że dość mocno pobudza. Dla osób nie mających wymogów odnośnie jakości – betaina stosowana jako karma dla zwierząt jest nawet kilkadziesiąt razy tańsza od tej z apteki czy z allegro. Dawki rzędu kilku gramów dziennie. Badanie, w którym betaina znacznie spowolniła rozwój raka płuc i szczurów:

https://www.hindawi.com/journals/jo/2016/8162952/

Kupiłem kiedyś w sklepie z odżywkami dla koni i… nie żałuję.

Olej z wiesiołka lekarskiego. Dawno temu dość popularny jako „cudowny lek na wszystko”, potem lekarza który go reklamował i sprzedawał posądzono o oszustwa, zaś olej uznano za typowe placebo, które nie ma prawa pomóc. I życie płynęło sobie spokojnie dalej, aż pewnego pięknego dnia grupa badaczy sprawdziła, jak naprawdę zachowują się komórki nowotworowe w obecności tego oleju. Rozwój guza został spowolniony dziesięciokrotnie. W kolejnych badaniach wyszło działanie ochronne przy wielu innych nowotworach. Jak to zwykle w historii bywa, ludzie oskarżający sprzedawcę oleju o oszustwa mylili się – i być może doprowadzili do śmierci setek tysięcy ludzi. Oczywiście nie dość, że nie przeprosili, to dalej bronią swojego stanowiska. Pojawiają się kolejne badania – suplementacja pozwoliła chorym na reumatoidalne zapalenie stawów odstawić leki, zaś największym szokiem było badanie z udziałem ludzi cierpiących na stwardnienie rozsiane – choroba została zatrzymana, a następnie się cofnęła, ludzie ci dosłownie wstali z wózków inwalidzkich. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że nie u każdego wiesiołek lekarski działa – dotyczy to osób mających duże niedobory kwasu gamma linolenowego w organizmie. Niestety, nie ma w Polsce laboratorium które ma sprzęt pozwalający zmierzyć jego poziom, więc jeśli ktoś chce – musi próbować w ciemno. Terapia nie jest tania. Żeby zadziałała, potrzebne są dawki rzędu 10-20 ml oleju dziennie przyjmowane przez długie miesiące- kwas gamma linolenowy niestety uzupełnia się bardzo powoli. Badania dały mieszane rezultaty – w probówce zabijał komórki nowotworowe, w badaniach na zwierzętach miał zdecydowanie słabsze działanie, albo w ogóle żadnego. Niemniej w jednym z badań spowolnił rozwój raka prostaty u szczurów:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16567086

N-Acetyl-Cysteina (NAC). Najważniejszy „składnik” glutationu, suplementacja bardzo mocno podnosi jego poziom. Na rynku są obłędnie drogie suplementy które mają podnosić poziom cysteiny w organizmie, ale nie dajcie się zwieść reklamom – cysteina w formie NAC działa dokładnie tak samo, tyle że jest kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt razy tańsza. Dawki 1-2 gramy dziennie. Wybitnie mocno zwiększa siłę układu odpornościowego oraz chroni przed rakiem – niemal na pewno pomaga też w zwalczaniu już istniejących. Dodatkowo można suplementować glicynę (do kupienia na allegro), która też jest składnikiem glutationu – kilka gramów dziennie. Badanie, w którym syntetyczny analog glutationu znacznie (nawet kilkukrotnie) przedłużył życie kobiet z lekoopornym rakiem jajnika, w jednym wypadku powodując całkowite wyleczenie:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16014111

Glutamina jest trzecim elementem składowym glutationu, badania wykazały też że nasila apoptozę (obumieranie komórek nowotworowych). Uwaga przy bardzo mocno zniszczonej wątrobie – duże dawki glutaminy mogą wywołać zatrucie. Starczy 5 gramów dziennie. Szczególnie zalecana pacjentom poddanym radioterapii, z uwagi na jej rolę ochronną układu pokarmowego.

Kwercetyna występuje w czerwonej cebuli (wymienionej w temacie o ziołach), ale jeśli ktoś cebuli nienawidzi i ma za dużo pieniędzy, może ją przyjmować w formie suplementu. Dawki jak zalecane przez producenta, można nieco większe. Badanie, w którym wywołała ona śmierć komórek raka trzustki u zwierząt:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3530623/

Kwas pirogronowy, najczęściej w formie pirogronianu wapnia (calcium pyruvate) jest obecnie badany pod kątem przydatności jako terapia antynowotworowa – w teorii może mieć on bardzo silne działanie. Wymagane są niestety bardzo wysokie dawki, żeby przyniosło to pożądany efekt, rzędu nawet kilkunastu do kilkudziesięciu gramów dziennie.

Przynajmniej w przypadku niektórych nowotworów bardzo obiecująco wygląda IP6 (kwas fitowy) wraz z inozytolem. Drobna uwaga – IP6 potrafi pogłębić istniejącą anemię i zwiększa wydalanie żelaza z organizmu. IP6 – jak zaleca producent, można nieco więcej, inozytol – kilka do nawet kilkunastu gramów dziennie, opłaca się kupować większe ilości na wagę. Niemal dwukrotne spowolnienie rozwoju raka prostaty u zwierząt po podaniu IP6:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3662486/

Beta alanina – popularny suplement dla sportowców – jest przez nasz organizm zamieniana w karnozynę. Ma ona szereg właściwości prozdrowotnych, między innymi dosłownie odmładza wygląd, bardzo mocno poprawia zdolności umysłowe i zdolność koncentracji, a także – oczywiście – wspomaga wydolność sportową. Jej rola w przypadku nowotworów nie jest jasna – kilka badań wykazało, że spowalnia rozwój guzów i sugeruje się, że może być bardzo ważna. Możliwe jednak, że to tylko rozdmuchana sensacja i nic z tego nie wyniknie. Dawki – minimum to 500 mg dziennie, maksimum 4 gramy. Nie radzę brać jednorazowo więcej niż 2 gramy – pojawia się bardzo nieprzyjemne kłucie skóry, które co prawda szybko mija, ale można się strachu najeść. Badanie, w którym karnozyna spowolniła rozwój nowotworu u zwierząt:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2818694/

Bardzo dużo mówi się o oleju konopnym – ale nie tym ze sklepu, tylko wytwarzanym z odmian mających właściwości odurzające. Na całym świecie organizacje walczą o prawo do stosowania medycznej marihuany, która jest doskonałym lekiem na wiele chorób – między innymi doskonale działa na astmę czy stwardnienie rozsiane, wielokrotnie badania wykazały też bardzo silne działanie przeciwnowotworowe. Jest też, wbrew powszechnej opinii, praktycznie pozbawiona skutków ubocznych – zwykły cukier jest bardziej szkodliwy dla zdrowia. Niestety, jest to również środek którego nie można objąć patentem, a co gorsza, jest przez prawo zwalczany w takim sam sposób i z tych samych powodów, dla których kiedyś zamykano do więzień homoseksualistów. Osoby zainteresowane muszą poszukać informacji na własną rękę – słowa kluczowe to „olej Ricka Simpsona”. Badanie, w którym umierająca na białaczkę osoba otrzymała ekstrakt z konopi i zaczęła błyskawicznie zdrowieć, po jego odstawieniu choroba wróciła, po wznowieniu suplementacji – znowu nastąpiła błyskawiczna poprawa:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3901602/